ekipa:

Blog: U Know Me Records
Autorzy: Groh i Buszkers
Miejscowość: Warszawa
Data pierwszego posta: listopad 2013
Bossem w U Know Me Records jest Groh, natomiast Buszkers pomaga mu w prowadzeniu wytwórni. Wydają płyty (głównie winylowe), organizują koncerty i imprezy, mają swój radio show i angażują się w szeroko rozumianą działalność wydawniczo-kulturalno-promotorską. 
Skąd pomysł na założenie własnej wytwórni muzycznej?
Około roku 2001 Groh i Link mieszkali w Warszawie i podczas jednej z domówek doszli do wniosku, że nie ma prawie żadnych polskich płyt hiphopowych na wosku. Mieli dużo kontaktów i wielu raperów od razu zajarało się pomysłem, no i w tej sposób powstało hiphopowe JuNouMi Records. Przez kolejne 12 lat udało się wydać 17 płyt winylowych, w tym m.in. 5 części bardzo rzadkich i popularnych „składanek” JuNouMi Records EP, płyty Rasmentalism, Pezeta czy Parias. W tak zwanym międzyczasie powstały jeszcze wytwórnie Funky Mamas & Papas, Razzmatazz i U Know Me Records. Dzisiaj to właśnie ta ostatnia jest naszym oczkiem w głowie i na jej działalności się skupiamy. Promowanie polskiej niezależnej elektroniki na nośniku winylowym to nasza misja!
Ile płyt już wydaliście w U Know Me?
Do tej pory udało nam się wydać już 34 płyty, większość z nich była wydana w formie płyt winylowych. Wśród artystów współpracujących z naszą wytwórnią są m.in. Kixnare, Teielte, Daniel Drumz, Eltron John czy Envee. Na naszych wydawnictwach znalazło się też wiele remiksów od uznanych zagranicznych artystów - Onra, Opolopo, XXXY, Lunice, Azari & III - to nazwiska, które wiele znaczą w muzycznym świecie. Mieliśmy swoje sceny na festiwalach Open’er, Tauron Nowa Muzyka czy Original Source Up To Date, zaś wydawani przez nas artyści grali m.in. na festiwalach The Great Escape w Anglii, Outlook Festival w Chorwacji czy Unsound New York.
Kto dzisiaj słucha płyt winylowych?
Jeszcze parę lat temu zbieranie winyli to była akcja mocno zajawkowa, większość płyt kupowali didżeje. Teraz od paru lat widać, że płyty zaczęli kupować też zwyczajni odbiorcy. Wielu moich znajomych podpytuje mnie, jaki kupić gramofon i sprzęt do domu, bo mają już swoje małe kolekcje i bardzo chcieliby słuchać w domu muzyki prosto z wosku! Słuchanie muzyki z winyli stało się modne i bardzo się z tego cieszymy!
Gdzie lubicie pójść posłuchać dobrej muzyki?
Ostatnio zauważamy niestety tendencję do zamykania się fajnych miejsc w Polsce, ale jest jeszcze kilka spoko miejscówek. W samej stolicy są to m.in. Cafe Kulturalna, BarKa, Bar Studio czy Basen, w Krakowie super jest w Forum Przestrzenie, w Poznaniu jest Projekt Lab, a w Trójmieście Sfinks… Wspierajcie swoje lokalne miejsca kultury niezależnej!
Jakich artystów lub trendy w Polsce warto śledzić?
Na pewno warto śledzić wszystkich artystów z naszej wytwórni! Zdecydowanie na scenie się dzieje sporo dobrego. Jest specjalizująca się w editach polskiej muzyki XX wieku The Very Polish Cut-Outs, ze sceny techno jest Recognition i obiecujący Technosoul, S1 Warsaw też robi kawał dobrej roboty… Warto również wspomnieć o Polish Juke, które nawiązało wiele kontaktów na swojej mikro-scenie i ma duży szacun na całym świecie. Na pewno o kimś zapomniałem, także z góry przepraszam! Kupujcie Polską muzykę, zwłaszcza na winylach, ale płyty CD i pliki mp3 też są warte swojej ceny. Do zobaczenia na imprezie U Know Me!
Do zobaczenia i do usłyszenia!
Zdjęcie: zurbart@gmail.com

ekipa:

Blog: U Know Me Records

Autorzy: Groh i Buszkers

Miejscowość: Warszawa

Data pierwszego posta: listopad 2013

Bossem w U Know Me Records jest Groh, natomiast Buszkers pomaga mu w prowadzeniu wytwórni. Wydają płyty (głównie winylowe), organizują koncerty i imprezy, mają swój radio show i angażują się w szeroko rozumianą działalność wydawniczo-kulturalno-promotorską. 

Skąd pomysł na założenie własnej wytwórni muzycznej?

Około roku 2001 Groh i Link mieszkali w Warszawie i podczas jednej z domówek doszli do wniosku, że nie ma prawie żadnych polskich płyt hiphopowych na wosku. Mieli dużo kontaktów i wielu raperów od razu zajarało się pomysłem, no i w tej sposób powstało hiphopowe JuNouMi Records. Przez kolejne 12 lat udało się wydać 17 płyt winylowych, w tym m.in. 5 części bardzo rzadkich i popularnych „składanek” JuNouMi Records EP, płyty Rasmentalism, Pezeta czy Parias. W tak zwanym międzyczasie powstały jeszcze wytwórnie Funky Mamas & Papas, Razzmatazz i U Know Me Records. Dzisiaj to właśnie ta ostatnia jest naszym oczkiem w głowie i na jej działalności się skupiamy. Promowanie polskiej niezależnej elektroniki na nośniku winylowym to nasza misja!

Ile płyt już wydaliście w U Know Me?

Do tej pory udało nam się wydać już 34 płyty, większość z nich była wydana w formie płyt winylowych. Wśród artystów współpracujących z naszą wytwórnią są m.in. Kixnare, Teielte, Daniel Drumz, Eltron John czy Envee. Na naszych wydawnictwach znalazło się też wiele remiksów od uznanych zagranicznych artystów - Onra, Opolopo, XXXY, Lunice, Azari & III - to nazwiska, które wiele znaczą w muzycznym świecie. Mieliśmy swoje sceny na festiwalach Open’er, Tauron Nowa Muzyka czy Original Source Up To Date, zaś wydawani przez nas artyści grali m.in. na festiwalach The Great Escape w Anglii, Outlook Festival w Chorwacji czy Unsound New York.

Kto dzisiaj słucha płyt winylowych?

Jeszcze parę lat temu zbieranie winyli to była akcja mocno zajawkowa, większość płyt kupowali didżeje. Teraz od paru lat widać, że płyty zaczęli kupować też zwyczajni odbiorcy. Wielu moich znajomych podpytuje mnie, jaki kupić gramofon i sprzęt do domu, bo mają już swoje małe kolekcje i bardzo chcieliby słuchać w domu muzyki prosto z wosku! Słuchanie muzyki z winyli stało się modne i bardzo się z tego cieszymy!

Gdzie lubicie pójść posłuchać dobrej muzyki?

Ostatnio zauważamy niestety tendencję do zamykania się fajnych miejsc w Polsce, ale jest jeszcze kilka spoko miejscówek. W samej stolicy są to m.in. Cafe Kulturalna, BarKa, Bar Studio czy Basen, w Krakowie super jest w Forum Przestrzenie, w Poznaniu jest Projekt Lab, a w Trójmieście Sfinks… Wspierajcie swoje lokalne miejsca kultury niezależnej!

Jakich artystów lub trendy w Polsce warto śledzić?

Na pewno warto śledzić wszystkich artystów z naszej wytwórni! Zdecydowanie na scenie się dzieje sporo dobrego. Jest specjalizująca się w editach polskiej muzyki XX wieku The Very Polish Cut-Outs, ze sceny techno jest Recognition i obiecujący Technosoul, S1 Warsaw też robi kawał dobrej roboty… Warto również wspomnieć o Polish Juke, które nawiązało wiele kontaktów na swojej mikro-scenie i ma duży szacun na całym świecie. Na pewno o kimś zapomniałem, także z góry przepraszam! Kupujcie Polską muzykę, zwłaszcza na winylach, ale płyty CD i pliki mp3 też są warte swojej ceny. Do zobaczenia na imprezie U Know Me!

Do zobaczenia i do usłyszenia!

Zdjęcie: zurbart@gmail.com

Zreblogowano od ekipa

Miałam wczoraj okazję zobaczyć w Katedrze w Edynburgu ten oto właśnie koncert “Return to the Voice” - Song of the Goat. Niesamowity występ w bardzo klimatycznym miejscu o fantastycznej akustyce. Ciary chodziły po plecach podczas tego spektaklu.

Kupując bilety, nie wiedziałam nawet, że w chórze występuje Anna Maria Jopek, która udowodniła, że człowiek może wydawać dźwięki brzmiące jak kobza. Była po prostu niesamowita.

Director : Grzegorz Bral

Music: Maciej Rychły, Jean Claude Acquaviva

Music Director: Kacper Kuszewski

Cast: Anna Maria Jopek, Emma Bonnici, Henry McGrath, Illenia Cipollari, Julianna Blodgood, Kacper Kuszewski, Łukasz Wójcik, Maria Sendow, Monika Dryl, Paolo Garghentino, Rafał Habel, Christopher Sivertsen

W te wakacje odwiedziłam jedno magiczne miejsce z mojego dorastania - gdańską Księgarnię Językową, która we wczesnych latach 90-tych była  jednym z nielicznych w Polsce miejsc, gdzie można było kupić książki w języku angielskim.
Tam na wakacjach kupił mi tata mój pierwszy słownik angielsko-angielski - Collins Cobuild English Language Dictionary, a kilka lat później angielskie wydanie Lord of the Rings Tolkiena. Tam też kupowałam pozycje z serii Penguin Classics.
Pamiętam z jakim dreszczykiem buszowałam po półkach tej księgarni i jak hołubiłam wszystkie tamtejsze nabytki. Był to nasz obowiązkowy przystanek przy dorocznym zwiedzaniu Gdańska i Jarmarku Dominikańskiego podczas urlopów na Pojezierzu Kaszubskim.

W te wakacje odwiedziłam jedno magiczne miejsce z mojego dorastania - gdańską Księgarnię Językową, która we wczesnych latach 90-tych była  jednym z nielicznych w Polsce miejsc, gdzie można było kupić książki w języku angielskim.

Tam na wakacjach kupił mi tata mój pierwszy słownik angielsko-angielski - Collins Cobuild English Language Dictionary, a kilka lat później angielskie wydanie Lord of the Rings Tolkiena. Tam też kupowałam pozycje z serii Penguin Classics.

Pamiętam z jakim dreszczykiem buszowałam po półkach tej księgarni i jak hołubiłam wszystkie tamtejsze nabytki. Był to nasz obowiązkowy przystanek przy dorocznym zwiedzaniu Gdańska i Jarmarku Dominikańskiego podczas urlopów na Pojezierzu Kaszubskim.

No to Edynburg doczekał się wreszcie swojej linii tramwajowej. Projekt zasłynął z tego, że kosztował miasto fortunę, był zupełnie niepotrzebny i niechciany, przekroczył wielokrotnie budżet i był niebotycznie spóźniony.

Od końca maja można dojechać z lotniska do centrum miasta tramwajem. Budki z biletami pozostawiają sporo do życzenia jeśli chodzi o ich łatwość obsługi - jako osoba znająca język i miasto i obyta technologicznie, nie wiedziałam jak kupić bilet na odpowiedni odcinek trasy, ale w końcu się udało!